Zaha Hadid – historia architektki, która zmieniła współczesną architekturę

Zaha Hadid – historia dziewczynki, która nie chciała rysować prostych linii

Jest rok 2004. Zaha Hadid ma 53 lata i właśnie wydarzyło się coś, czego wcześniej nie dokonała żadna kobieta.

Otrzymuje Nagrodę Pritzkera, najbardziej prestiżowe wyróżnienie w świecie architektury. Można powiedzieć, że to architektoniczny odpowiednik Oscara albo Nagrody Nobla.

Jej nazwisko zna już cały świat.

Projekty Hadid wyglądają jak budynki z przyszłości. Ściany wyginają się, dachy przechodzą w elewacje, podłogi unoszą się i opadają, a części konstrukcji zdają się płynąć, skręcać albo wyrastać prosto z ziemi. Czasami trudno powiedzieć, gdzie kończy się budynek, a zaczyna krajobraz.

W kolejnych latach według jej projektów powstaną muzea, opery, wieżowce, obiekty sportowe i stacje kolejowe w różnych częściach świata. Hadid będzie projektować także meble, biżuterię czy buty.

Magazyn „TIME” umieści ją wśród stu najbardziej wpływowych ludzi świata. Królowa Elżbieta II nada jej tytuł Dame. Jej londyńska pracownia będzie jednym z najbardziej rozpoznawalnych biur architektonicznych na świecie.

Zaha Hadid stanie się tą, która zmieni sposób, w jaki wyobrażamy sobie współczesną architekturę.

Tylko że jest w tej historii pewien haczyk.

Przez znaczną część swojej kariery Hadid była znana jako... architektka, której projektów nie da się zbudować.

Wygrywała konkursy. Jej projekty trafiały do magazynów i galerii. Zachwycali się nimi studenci architektury i krytycy.

A potem inwestorzy patrzyli na jej rysunki i mówili, że są zbyt dziwne, zbyt skomplikowane albo po prostu niemożliwe do wykonania.

Przez lata świat nie nadążał za jej wyobraźnią. To wszystko było po prostu zbyt niesamowite!

Ale skąd brały się te wszystkie niezwykłe wizje, pomysły i kształty?

Żeby to zrozumieć, musimy cofnąć się o prawie pół wieku.

Wrócimy nie do Londynu, nie do słynnej pracowni architektonicznej, nawet nie na studia.

Musimy pojechać do Bagdadu i poznać pewną niezwykle ciekawą świata dziewczynkę.

Zanim powstały niezwykłe budynki

To był rok 1950, Bagdad, stolica Iraku. Wtedy właśnie urodziła się Zaha.

Jeśli Irak kojarzy Ci się przede wszystkim z obrazami wojen, musisz na chwilę o nich zapomnieć.

Bagdad dzieciństwa Zahy był zupełnie innym miejscem.

Miasto szybko się rozwijało i otwierało na nowoczesność. Powstawały nowe budynki, przyjeżdżali zagraniczni architekci, a wykształcona część społeczeństwa żywo interesowała się tym, co działo się w Europie i na świecie.

Ojciec Zahy, Mohammed Hadid, był przedsiębiorcą, ekonomistą i politykiem. Matka, Wajiha al-Sabunji, interesowała się sztuką i sama też rysowała.

W ich domu rozmawiało się o polityce, kulturze, sztuce i świecie.

A dzieci zabierano w podróże.

Dla małej Zahy świat był czymś, co wypadało oglądać.

Wszystko mogło zacząć się od lustra

Zaha miała około siedmiu lat, kiedy pojechała z rodzicami do Bejrutu.

Rodzina wybierała tam meble do swojego nowego domu.

Wśród nich znajdowało się coś, co szczególnie zainteresowało dziewczynkę.

Lustro.

Ale nie takie, jakie prawdopodobnie masz w łazience.

Nie było prostokątne.

Nie było symetryczne.

Miało nieregularną, nowoczesną formę.

Zaha była nim zachwycona.

Po powrocie do Bagdadu zaczęła urządzać własny pokój. Eksperymentowała z przestrzenią i meblami. Wkrótce kuzynka poprosiła ją o pomoc przy swoim pokoju, a później podobne zadanie dostała od ciotki.

Nie miała jeszcze dziesięciu lat.

Nie znała programów do projektowania.

Nie wiedziała, czym jest Nagroda Pritzkera.

Po prostu odkryła, że przestrzeń nie musi wyglądać tak, jak wyglądała zawsze.

Zrozuniała, że można ją zmieniać!

Świat bez prostych linii

Jeszcze ważniejsze były podróże z ojcem po Iraku, który to zabierał Zahę do miejsc, w których historia człowieka liczyła tysiące lat.

W ten sposób Zaha oglądała starożytną Samarrę i pozostałości cywilizacji Mezopotamii. Jeździła również na południe kraju, na ogromne mokradła znajdujące się w krainie Tygrysu i Eufratu.

A tam krajobraz wyglądał zupełnie inaczej niż miasto.

Woda przecinała ląd.

Trzciny wyrastały z rozlewisk.

Brzegi wyginały się i zmieniały kształt.

Pojawiały się niewielkie wyspy, kanały i osady niemal połączone z wodą.

Nie było tu miejskiej siatki ulic, ani równych kwartałów, nie było nawet prostych linii!

Był krajobraz, który nieustannie płynął i się zmieniał.

Hadid wiele lat później nadal wspominała mokradła południowego Iraku jako jedno z miejsc, które zrobiły na niej ogromne wrażenie.

Kiedy dzisiaj patrzymy na jej architekturę, pełną płynnych form, napięć i linii przypominających naturalny krajobraz, trudno nie dostrzec pewnego podobieństwa.

Bo wyobraźnia przestrzenna nie zaczyna się przy desce kreślarskiej.

Zaczyna się znacznie wcześniej.

Od patrzenia.

Jedenastolatka podejmuje decyzję

Pewnego dnia do domu rodziny Hadid przyszedł architekt.

Projektował dom dla jednej z ciotek Zahy i przyniósł ze sobą makietę.

Dzisiaj możliwość zobaczenia trójwymiarowego modelu budynku nie wydaje się niczym niezwykłym.

Ale spróbujcie spojrzeć na niego oczami jedenastoletniego dziecka.

Przed Wami stoi mały świat.

Są ściany, pomieszczenia, schody, okna.

Tylko, że tego domu jeszcze nie ma.

Ktoś najpierw zobaczył go w swojej wyobraźni.

Potem go narysował.

Zbudował jego miniaturę.

A za jakiś czas ludzie naprawdę będą mogli wejść do środka.

Zaha była zafascynowana.

Miała około jedenastu lat, kiedy oznajmiła rodzinie:

zostanę architektką.

I nikt jej tego pomysłu nie wybił z głowy.

Przeciwnie.

Rodzice traktowali zainteresowania córki poważnie. Matka uczyła ją rysować, a Zaha szkicowała, obserwowała i rozwijała swoją ciekawość świata. Jej pierwszy kurs rysunku odbywał się właściwie wszędzie: w rodzinnym domu, podczas podróży, wśród niezwykłej architektury i krajobrazów Mezopotamii. Uczyła się nie tylko rysować, ale przede wszystkim patrzeć.

Jednocześnie wokół niej zmieniał się Bagdad.

Miasto staje się wielką lekcją architektury

W latach 50. i 60. Irak chciał stworzyć nowoczesną stolicę.

Do projektowania w Bagdadzie zapraszano największych architektów świata.

Walter Gropius, jeden z twórców słynnego Bauhausu, pracował nad uniwersytetem. Le Corbusier projektował halę sportową. Frank Lloyd Wright stworzył ogromną wizję centrum kulturalnego.

Wyobraźcie sobie dorastanie w takim miejscu.

Jednego dnia oglądacie pozostałości cywilizacji sprzed kilku tysięcy lat.

Innego obserwujecie miasto próbujące zbudować swoją przyszłość.

Starożytność i nowoczesność istnieją obok siebie.

A gdzieś pomiędzy nimi dorasta dziewczynka, która coraz więcej rysuje i już wie, że pewnego dnia chce studiować architekturę.

Ale zamiast architektury wybiera matematykę

Tutaj historia robi niespodziewany zakręt.

Zaha od dzieciństwa mówiła, że chce zostać architektką.

Kiedy jednak w 1968 roku rozpoczęła studia na American University of Beirut, wybrała... matematykę.

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że zboczyła z obranej drogi.

W rzeczywistości matematyka świetnie pasowała do jej sposobu myślenia.

Fascynowały ją geometria i abstrakcja. Interesowało ją odkrywanie zasad ukrytych za kształtami i przestrzenią.

Późniejsza architektura Hadid może wyglądać spontanicznie, niemal jak gest wykonany pędzlem.

Ale za tym pozornym szaleństwem krył się bardzo analityczny umysł.

Matematyka i sztuka.

Logika i intuicja.

Geometria i natura.

Hadid nie widziała między nimi tak wyraźnych granic, jak często widzimy je w szkole.

A kilka lat później postanowiła w końcu zrobić to, o czym mówiła od jedenastego roku życia.

Wyjechała do Londynu.

Studia architektoniczne, na których można było podważać zasady

W 1972 roku Zaha rozpoczęła studia architektoniczne w londyńskiej Architectural Association School of Architecture.

Nie była to zwyczajna szkoła.

Było to jedno z najbardziej eksperymentalnych miejsc związanych z architekturą na świecie.

Studenci nie mieli tylko nauczyć się poprawnie projektować budynków.

Mieli zadawać pytania.

Czy budynek musi wyglądać jak budynek? Czy ściana musi być pionowa? Czy podłoga musi być pozioma?

Czy rysunek architektoniczny musi realistycznie przedstawiać przestrzeń?

Hadid trafiła dokładnie tam, gdzie powinna.

Jej nauczycielami byli między innymi Rem Koolhaas i Elia Zenghelis, późniejsze wielkie nazwiska światowej architektury.

Ale nawet tutaj pomysły Zahy wydawały się niezwykłe.

Zaha Hadid i rysunek architektoniczny. Co się stanie, jeśli przestaniemy rysować „poprawnie”?

Hadid fascynowała się rosyjską awangardą, szczególnie obrazami Kazimierza Malewicza.

Zaczęła eksperymentować.

Rozciągała perspektywę.

Przechylała budynki.

Rozbijała bryły na fragmenty.

Zmieniała skalę.

Elementy jej projektów przecinały się, unosiły i eksplodowały w przestrzeni.

Czasami trudno było powiedzieć, czy patrzymy jeszcze na rysunek architektoniczny, czy już na abstrakcyjny obraz.

I tutaj wydarzyło się coś bardzo ważnego.

Rysunek przestał służyć Hadid tylko do pokazywania tego, co już wymyśliła.

Zaczęła używać go do wymyślania rzeczy, których wcześniej nie potrafiła sobie wyobrazić.

To ogromna różnica.

Możesz narysować krzesło, które stoi przed Tobą.

Możesz też zacząć rysować i dopiero podczas rysowania odkryć krzesło, jakiego jeszcze nigdy nie widziałeś.

Właśnie dlatego nauka rysunku nie musi polegać wyłącznie na coraz wierniejszym odwzorowywaniu rzeczywistości. Rysunek może rozwijać wyobraźnię przestrzenną, kreatywność i umiejętność projektowania.

Dla Hadid stał się takim laboratorium.

Planeta na własnej orbicie

Pod koniec studiów jej talent był już niemożliwy do przeoczenia.

Rem Koolhaas określił ją później jako:

„planetę na jej własnej, niepowtarzalnej orbicie”.

Po studiach Hadid przez krótki czas pracowała razem z Koolhaasem i Zenghelisem w Office for Metropolitan Architecture.

Szybko jednak stało się jasne, że chce rozwijać własne pomysły.

Była młoda, ambitna, niecierpliwa.

I miała bardzo konkretną wizję tego, czym może stać się architektura.

W 1979 roku założyła w Londynie własną pracownię.

I właśnie teraz, zgodnie ze wszystkimi zasadami opowieści o wielkich artystach, powinien nastąpić sukces.

Tyle że nie nastąpił.

„Tego nie da się zbudować”

Hadid projektowała rzeczy, jakich świat wcześniej nie widział.

W 1983 roku wygrała międzynarodowy konkurs na The Peak, klub rekreacyjny planowany na wzgórzach nad Hongkongiem.

Jej projekt wyglądał, jakby ogromne fragmenty budynku zostały wyrzucone w powietrze nad zboczem góry.

Świat architektury był zachwycony.

Ale projekt nigdy nie powstał... W dodatku ten schemat... zaczął się powtarzać.

Hadid wygrywała konkursy. Publikowano jej prace. Jej rysunki wystawiano w galeriach. Krytycy pisali o niej. Studenci architektury poznawali jej nazwisko.

Ale inwestorzy często dochodzili do tego samego wniosku:

tego po prostu nie da się zbudować!

Zaha Hadid znalazła się w przedziwnej sytuacji.

Stawała się jedną z najbardziej znanych architektek świata, choć miała bardzo niewiele zrealizowanych budynków.

Mogła zacząć projektować normalnie

I być może właśnie tutaj znajduje się najważniejsza część tej historii.

Hadid mogła się dostosować.

Mogła narysować prostszy budynek.

Potem następny.

Zdobyć klientów.

Zbudować bezpieczną karierę.

Nikt nie miałby do niej pretensji.

Tylko że wtedy prawdopodobnie nigdy nie usłyszelibyśmy nazwiska Zaha Hadid.

Ona zrobiła coś zupełnie innego.

Skoro świat nie potrafił zbudować jej architektury, nie zaczęła projektować architektury łatwiejszej dla świata.

To świat musiał nauczyć się budować jej architekturę.

A ona dalej pracowała.

Rysowała, malowała, projektowała, eksperymentowała. Rok za rokiem.

I w końcu świat ją dogonił

W latach 90. zaczęło zmieniać się coś bardzo ważnego.

Komputery umożliwiały coraz dokładniejsze projektowanie skomplikowanych geometrii. Technologie budowlane pozwalały wykonywać konstrukcje, które wcześniej były bardzo trudne albo niewiarygodnie kosztowne.

Formy z obrazów Zahy powoli przestawały być fantazją.

W 1993 roku ukończono Vitra Fire Station w Niemczech, jedną z jej pierwszych znaczących realizacji.

Nagle okazało się, że można wejść do środka świata, który przez lata istniał głównie na jej rysunkach.

Potem wszystko zaczęło przyspieszać.

Powstało MAXXI w Rzymie.

Opera w Guangzhou.

London Aquatics Centre.

Heydar Aliyev Center w Baku.

I wiele kolejnych realizacji.

Budynki wyginały się, falowały i wyrastały z ziemi.

Architektura zaczynała przypominać krajobraz. Wodę, wydmy, skały, rzeki.

Jakby po kilkudziesięciu latach powracały obrazy, które pewna dziewczynka zapamiętała podczas podróży po Iraku.

A może talent wygląda właśnie tak?

Kiedy patrzymy na człowieka znajdującego się na szczycie, łatwo powiedzieć:

„miała talent”.

I zamknąć w tych dwóch słowach całą historię.

Ale wtedy tracimy jej najciekawszą część.

Bo skąd właściwie wzięła się wyobraźnia Zahy Hadid?

Może trochę z dziwnego lustra zobaczonego w Bejrucie.

Trochę z rysowania z matką. Z makiety obejrzanej jako jedenastolatka. Ze starożytnych ruin.

Coś z mokradeł Mezopotamii. Może z obserwowania wody? Albo z matematyki.

Z geometrii. A może z obrazów Malewicza? Lub z eksperymentów wykonywanych podczas studiów?

Pewien wpływ napewno mieli nauczyciele, którzy w odpowiednim momencie zauważyli, że jej dziwne pomysły są warte rozwijania.

Z pewnością ogromną rolę odegrały tysiące godzin spędzonych nad kolejnymi projektami i rysunkami.

Talent nie musi oznaczać, że pewnego dnia siadasz przed pustą kartką i nagle pojawia się genialny pomysł.

Wyobraźnię budujemy przez całe życie.

Ze wszystkiego, co oglądamy.

Z miejsc, do których jeździmy.

Z obrazów, które zapamiętujemy.

Z muzyki, której słuchamy.

Z książek.

Z filmów.

Z rozmów.

Z ludzi.

Z przyrody.

I oczywiście z kolejnych kartek, które zapełniamy rysunkami.

Dlatego jeśli uczysz się rysować albo marzysz o studiach na architekturze, nie ograniczaj się tylko do nauki tego, jak poprawnie narysować świat, który już istnieje.

Patrz.

Szukaj.

Eksperymentuj.

I od czasu do czasu spróbuj narysować coś, czego jeszcze nie ma.

Zaha Hadid robiła to przez całe życie.

Przez wiele lat słyszała, że świata, który rysuje, nie da się zbudować.

A potem świat go zbudował.

 

PROFIL ARCHITEKTURA

KURS PRZYGOTOWAWCZY
Przygotowawczy kurs rysunku Profil Architektura - Architektura TOTU Kraków

Kompleksowe przygotowanie do egzaminów na Wydział Architektury. Kurs rysunku architektonicznego oprócz nauki perspektywy zawiera elementy historii architektury oraz teorię projektowania współczesnej przestrzeni. Ze zdobytej wiedzy kursanci od razu korzystają w swoich pracach tworząc niepowtarzalne rysunki o wysokiej wartości merytorycznej i estetycznej. Twórz realistyczne projekty i rozwijaj wyobraźnię przestrzenną. Wyróżnij się na egzaminach i wejdź do świata architektury. Zapisz się już dziś!

...

PROFIL WZORNICTWO

KURS PRZYGOTOWAWCZY
Przygotowawczy kurs rysunku Profil Wzornictwo - Wzornictwo TOTU Kraków

Planujesz studia na Wydziale Form Przemysłowych ASP w Krakowie? Nasz kurs przygotowawczy otworzy przed Tobą drzwi do świata Designu! Nauczysz się rysunku różnymi technikami, projektowania oraz modelowania form przestrzennych. Stworzysz profesjonalne portfolio stricte pod Wzornictwo. Dzięki nam zdobędziesz umiejętności niezbędne do zdania egzaminów na ASP, PK lub UKEN. Dołącz do nas i rozwiń swoje talenty w dziedzinie designu!

...

PROFIL MALARSTWO

KURS PRZYGOTOWAWCZY
Przygotowawczy kurs rysunku i malarstwa Profil Malarstwo - Malarstwo TOTU Kraków

Odkryj swój artystyczny potencjał na inspirującym kursie malarstwa! Kreatywny program zajęć łączy naukę technik malarskich z rozwojem wyobraźni, ucząc Cię fundamentalnych zasad koloru, światła, kompozycji i perspektywy. Znajdziesz idealną równowagę między umiejętnościami praktycznymi a teorią, wspierającą Twój indywidualny rozwój. Dołącz do nas i zacznij tworzyć prawdziwe dzieła sztuki!

...

PROFIL GRAFIKA

KURS PRZYGOTOWAWCZY
Przygotowawczy kurs rysunku, malarstwa i grafiki Profil Grafika - Grafika TOTU Kraków

Chcesz studiować Grafikę na Akademii Sztuk Pięknych? Wybierając ten profil połączysz naukę rysunku i malarstwa z ćwiczeniami w różnych technikach graficznych stosowanych w grafice warsztatowej. Co roku nasi kursanci tworzą unikalne prace, które otwierają im drzwi na Wydział Grafiki ASP w Krakowie i pozwalają zdobywać najwyższe noty. Dołącz do nas i rozwijaj swoje umiejętności, aby znaleźć się w ścisłej czołówce!

...

ARCHITEKTURA WNĘTRZ

KURS PRZYGOTOWAWCZY
Przygotowawczy kurs rysunku, malarstwa i projektowania Profil Architektura Wnętrz - Architektura Wnętrz TOTU Kraków

Przygotuj się do egzaminów na Wydział Architektury Wnętrz ASP w Krakowie! Na kursie nauczysz się rysunku, malarstwa i różnych technik prezentacji wizualnej oraz weźmiesz udział w intensywnych ćwiczeniach projektowych. Połączenie tych umiejętności z doskonale skompletowaną teczką egzaminacyjną gwarantuje świetne wyniki podczas rekrutacji. Dołącz do nas i zdobądź przewagę w drodze na wymarzone studia!

...

PROFIL OGÓLNY-HOBBY

NIE PRZYGOTOWUJE NA ASP
Hobbystyczny kurs rysunku, malarstwa i innych technik wszechstronnie rozwijający umiejętności artystyczne Profil Ogólny-Hobby - Kurs dla hobbystów TOTU Kraków

Z radością obserwujemy rosnącą grupę pasjonatów i hobbystów, którzy chcą rozwijać swoje umiejętności rysunkowe, malarskie i graficzne w TOTU. Kurs Ogólny pozwala uczestniczyć we wszystkich rodzajach zajęć. Masz możliwość eksploracji najróżniejszych technik rysunkowych, malarskich i graficznych. Zacznij tworzyć różnorodne prace, aby odkryć, co najbardziej Cię interesuje!

...