Jak wyglądają egzaminy na Wzornictwo ASP w Krakowie? Egzamin 2026 od środka

Jak naprawdę wyglądają egzaminy na Wzornictwo ASP w Krakowie? Egzamin 2026 - relacje kandydatów


8:45 Korytarz Wydziału Form Przemysłowych ASP w Krakowie.

Za chwilę zaczną wyczytywać nazwiska.

Dowód osobisty w dłoni. Ołówki przygotowane. W głowie wszystko, czego uczyłeś się na kursie rysunku przez ostatnie miesiące. A może lata.

Za drzwiami czeka sztaluga, biały arkusz brystolu i kompozycja, której jeszcze nie znasz.

Masz 2,5 godziny i świadomość, że na pierwszym roku jest tylko 30 miejsc.

Tak zaczyna się jeden z najważniejszych dni dla kandydatów na Wzornictwo Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie.

Ale jak ten egzamin naprawdę wygląda od środka?

Co znajduje się w salach? Jak wygląda martwa natura? Czy można słuchać muzyki? Co dzieje się, kiedy konstrukcja z papieru rozpadnie się w ostatniej chwili? I co czują kandydaci, kiedy prowadzący zaczynają odliczać:

„Została godzina.”

„Pół godziny.”

„15 minut do końca.”

W tym artykule nie będziemy opisywać egzaminu wyłącznie na podstawie regulaminu.

Pokażemy Wam, jak wyglądała rekrutacja na Wzornictwo ASP w Krakowie w 2026 roku oczami osób, które naprawdę siedziały w tych salach.

Przygotujcie się na spacer po egzaminie na Formy Przemysłowe.

Zaczynamy.

Najpierw jedna ważna rzecz: tu nie wystarczy tylko „zdać”

Na Wydziale Form Przemysłowych ASP w Krakowie dostępnych jest zaledwie 30 miejsc na pierwszym roku.

Chętnych jest kilkakrotnie więcej.

Egzamin na ASP różni się od matury w jednej fundamentalnej kwestii.

Nie wystarczy przekroczyć określonego progu.

Trzeba znaleźć się wyżej od innych kandydatów.

Możesz wykonać dobrą pracę. Możesz zdobyć dużo punktów. Możesz zaliczyć wszystkie części egzaminu.

A mimo to 31 miejsce nadal oznacza jedno:

nie zostałeś przyjęty.

Dlatego przygotowania wielu kandydatów zaczynają się na długo przed czerwcem.

Bo kiedy otwierają się drzwi sali egzaminacyjnej, nie ma już czasu na naukę.

Zostajesz Ty, zadanie i kilka godzin na pokazanie wszystkiego, co potrafisz.

Jak wygląda egzamin na Wzornictwo ASP w Krakowie?

Zanim wejdziemy razem z kandydatami do sal egzaminacyjnych, uporządkujmy zasady.

Wydział Form Przemysłowych Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w czerwcu każdego roku przeprowadza stacjonarny egzamin wstępny. Jego forma od wielu lat pozostaje ta sama.

Egzamin składa się z trzech etapów, przy czym dwa ostatnie są ze sobą połączone. W praktyce można więc mówić o dwóch głównych częściach rekrutacji.

Część pierwsza - egzamin praktyczny

Do zdobycia: 50 punktów

1. Rysunek martwej natury

Uczestnicy rysują martwą naturę zawierającą od kilku do kilkunastu przedmiotów wraz z tkaninami.

  • technika: ołówek na białym brystolu w formacie B2 - 50x70cm
  • czas: 2,5 godziny zegarowej.

2. konstrukcja z papieru

Kandydat wykonuje przestrzenną konstrukcję będącą odpowiedzią na zadany problem projektowy.

  • materiały do wykonania zadania dostępne są na miejscu
  • czas: 3,5 godziny zegarowej.

Część druga - teczka i teoria

Do zdobycia: 100 punktów

1. Prezentacja własnoręcznie wykonanych prac - maksymalnie 50 punktów.

2. Egzamin teoretyczny połączony z przeglądem teczki - maksymalnie 50 punktów.


Łącznie za obie części egzaminu można otrzymać 150 punktów.

Jest jednak pewien haczyk.

Aby w ogóle znaleźć się na liście rankingowej, trzeba zaliczyć każdą część egzaminu osobno.

Warunkiem jest zdobycie minimum 30 punktów z każdego etapu.

Nie można więc nadrobić bardzo dobrym rysunkiem całkowicie nieudanego przeglądu teczki. Kandydat musi pokazać, że radzi sobie w każdym z wymaganych obszarów.

A co z maturą?

To jedno z tych pytań, które najczęściej słyszymy.

Czy wyniki matury wliczają się do punktacji egzaminu na ASP?

Nie.

Punktów z matury nie uwzględnia się podczas egzaminu na Wzornictwo ASP w Krakowie.

Maturę trzeba po prostu zdać.

A zatem...

wejdźmy do środka.

Egzamin na Wzornictwo ASP 2026. Zaczynamy

Tego roku egzaminy rozpoczęły się zgodnie z planem, w tradycyjnej stacjonarnej formie.

Wcześniej kandydaci musieli oczywiście przejść proces rejestracji w systemie Akademus.

Już tutaj pojawiła się pierwsza drobna pułapka.

Należało wgrać zdjęcie biometryczne, czyli fotografię przedstawiającą twarz w sposób neutralny i symetryczny. W kilku przypadkach przesłane fotografie zostały odrzucone i kandydaci musieli wgrywać je ponownie.

Potem pozostawało czekanie.

Każdy wiedział, że wkrótce otrzyma informację o dokładnym terminie swojego egzaminu.

Tyle, że informacja długo nie nadchodziła.

Telefony były sprawdzane po kilka razy dziennie. Kandydaci pisali do znajomych ze szkoły rysunku.

„Masz już termin?”

„Nie.”

„A ktoś w ogóle dostał?”

Wreszcie, dokładnie tydzień przed rozpoczęciem egzaminów, pojawiły się przydziały terminów obu części: egzaminu praktycznego oraz przeglądu teczki połączonego z teorią.

Teraz wszystko stało się realne.

16 i 17 czerwca. Godzina 8:45

Egzamin praktyczny odbywał się przez dwa dni: we wtorek 16 czerwca oraz w środę 17 czerwca.

Wszyscy mieli pojawić się na wydziale o 8:45.

Start egzaminów zaplanowano na 9:00 oraz 9:30. Poszczególne grupy celowo rozpoczynały pracę z półgodzinnym przesunięciem, aby ograniczyć możliwość wymieniania się informacjami podczas przerwy.

Na korytarzu rozpoczęło się wyczytywanie nazwisk.

Jedno po drugim.

Kandydaci byli przydzielani do kilku sal, w których znajdowało się po kilkanaście osób.

Milena relacjonuje:

„Rozdzielali nas do sal jeszcze na korytarzu w kolejności alfabetycznej. Słyszeliśmy, jak wyczytują po kolei każdego imieniem i nazwiskiem. Gdy padło twoje nazwisko, podchodziło się z dowodem osobistym, a po sprawdzeniu można było już wejść do wyznaczonej sali.”

I wtedy następował moment, na który wszyscy czekali.

Wejście do sali egzaminacyjnej.

Biały arkusz, sztaluga i pieczątka ASP

W środku na kandydatów czekały przygotowane sztalugi oraz arkusze papieru.

Każdy arkusz był oznaczony uczelnianą pieczątką. Obok niej uczestnik podpisywał pracę czytelnie swoim imieniem i nazwiskiem.

Procedura była prosta, ale istotna: arkusza nie można było wcześniej przygotować ani zamienić.

Egzamin miał przebiegać uczciwie.

Pozostało jeszcze przydzielić kandydatom miejsca.

I tutaj wydarzyło się coś zabawnego.

Karolina wspomina:

„Po wejściu do sali z dowodem w ręku losowaliśmy miejsca przy sztalugach. Te numerki do losowania były tak dziwnie złożone, że można było podejrzeć, co jest na nich napisane. Więc tak naprawdę mogliśmy wybrać sobie najbardziej dogodne miejsce do rysowania ”

Mały przypadek mógł więc zdecydować o tym, z którego miejsca przez następne 2,5 godziny będzie się oglądało martwą naturę.

A każdy, kto rysował kiedyś rozbudowaną kompozycję, wie, że punkt widzenia potrafi zmienić naprawdę wiele.

Jakimi ołówkami można rysować na egzaminie ASP?

Zanim rozpoczęło się rysowanie, kandydaci mogli zadawać pytania.

Jedno z nich dotyczyło sprawy, o której wcześniej krążyły plotki.

Weronika zapytała:

„Czy jest jakiś limit miękkości ołówków?”

Odpowiedź organizatorów uspokoiła kandydatów:

"Nie ma ograniczeń dotyczących twardości czy miękkości ołówka. Ważne, aby materiałem do rysowania był grafit, a nie na przykład węgiel rysunkowy. Nie ma również większego znaczenia, czy będzie to tradycyjny drewniany ołówek, czy grubszy grafitowy sztyft."

I tutaj jedna rada od nas.

W Szkole Rysunku TOTU zawsze zachęcamy kursantów, żeby przed egzaminem wypróbowali różne rodzaje ołówków i różnych producentów.

Nie istnieje jeden „najlepszy ołówek”.

Grafit, który świetnie leży w dłoni Twojemu znajomemu z kursu, Tobie może kompletnie nie odpowiadać.

Znajdź swoje narzędzia do rysowania i nimi rysuj.

A muzyka? Można mieć słuchawki?

Jeśli komukolwiek wydawało się, że przed rozpoczęciem egzaminu może zadawać dodolne pytania to...

tak, można było pytać, o co się chce, a organizatorzy z cierpliwością odpowiadali.

Z tłumu dało się słyszeć pytanie:

"Czy podczas egzaminu można słuchać muzyki?"

Odpowiedź nieco zaskoczyła kandydatów:

"Podczas części rysunkowej można słuchać muzyki i swobodnie zmieniać utwory. W trakcie drugiego zadania należy jedynie uruchomić playlistę raz, a później już nie zaglądać do telefonu."

Logiczne.

Chociaż trzeba przyznać, że instrukcja dotycząca playlisty podczas egzaminu na ASP zabrzmiała dość zabawnie. :)

Ale po chwili już żarty się skończyły.

Bo na tablicy pojawiła się godzina zakończenia egzaminu.

Gitara, sześcian i 2,5 godziny. Zaczynamy rysunek

Czas przeznaczony na wykonanie martwej natury wynosił dokładnie 2,5 godziny zegarowej.

Na ścianach znajdowały się zegary, a na tablicach zapisano przewidywaną godzinę zakończenia zadania.

Od tego momentu nie było już podpowiedzi.

Nie można było fotografować ani martwej natury, ani własnej pracy egzaminacyjnej.

Kandydat zostawał sam ze swoim arkuszem.

W salach zapadła cisza.

Słychać było ciche regulowanie sztalug, mazanie gumką po pierwszych liniach i grafit sunący po białych arkuszach.

A w kompozycji znajdującej się w jednej z sal...

leżała gitara.

Wiktoria relacjonuje:

„W naszej sali głównym przedmiotem martwej natury była gitara. Leżała sobie oparta o drewniany, pusty w środku sześcian i tak jakby zatapiała się w niego. Oprócz gitary i sześcianu mieliśmy kilka emaliowanych naczyń i tkaniny z takimi nietypowymi wzorami. To było dość trudne do odwzorowania na rysunku, ale jakoś dałam radę.”

I tutaj pojawia się coś, czego nie da się wyczytać wyłącznie z regulaminu egzaminu.

Nie każda sala oznacza dokładnie to samo wyzwanie.

Czy martwe natury w poszczególnych salach są równie trudne?

Z naszego doświadczenia wynika, że kompozycje w poszczególnych salach mogą nieznacznie różnić się poziomem trudności.

Chodzi tu nie tyle o stopień skomplikowania samych przedmiotów co o kwestię ich ustawienia, oświetlenia i właśnie towarzyszących im tkanin.

W innej sali kandydatów czekała kolejna niespodzianka.

Magda opowiada:

„W naszej sali kompozycja była dość zrównoważona, bez wyraźnie dominujących przedmiotów. Moją uwagę zwróciły szczątki gitary, których, jak się okazało, nie mogliśmy pominąć w swojej pracy. Powiedziano nam, że na rysunkach ma się znaleźć minimum 80% widzianej kompozycji. Początkowo nie wiedziałam, jak do tego podejść. W końcu znalazłam sposób, aby te szczątki gitary się jakoś zmieściły i chyba nawet nieźle mi wyszło.”

To właśnie tutaj przydaje się coś więcej niż sama umiejętność realistycznego rysowania.

Trzeba podejmować decyzje.

Co zmieścić na arkuszu?

Jak zakomponować całość?

I przede wszystkim: co zrobić, gdy kompozycja, którą zobaczysz na egzaminie, wygląda zupełnie inaczej od tych, które ćwiczyłeś przez ostatnie miesiące?

Zegar nie zatrzyma się po to, żeby dać Ci czas do namysłu.

Koniec. Ołówki w dół

Po upływie 2,5 godziny pierwsze zadanie dobiegło końca.

Wszyscy zdejmowali swoje prace ze sztalug i wychodząc z sali, odkładali je na przygotowanym stoliku na korytarzu.

Milena wspomina:

„Usłyszeliśmy, że teraz możemy wyjść sobie na przerwę i wrócić za około pół godziny.”

Ostatecznie przerwa trwała około 40 minut.

Można było coś zjeść.

Napić się.

Wyjść na chwilę.

Porozmawiać.

Spojrzeć na telefon.

Ale przede wszystkim można było przez moment przestać patrzeć na biały brystol.

Pierwsza połowa egzaminu praktycznego była zakończona.

Tyle że po przerwie nie czekała już sztaluga.

Czekały papier, noże, linijki, drewniane kostki i problem projektowy, którego rozwiązania trzeba było dopiero poszukać.

Druga część egzaminu. Teraz trzeba zacząć myśleć przestrzennie

Po przerwie kandydaci ponownie ustawili się na korytarzu.

Znów wyczytywano nazwiska.

Znów sprawdzano dowody.

Znów kilkanaście osób znikało za drzwiami kolejnych sal.

Tym razem nie losowano jednak miejsc przy sztalugach.

Na kandydatów czekały już oznaczone stoły.

Dagmara relacjonuje:

„Gdy weszłam do sali, asystenci wskazywali już stoły oznaczone nazwiskami. Zauważyłam, że były ustawione chronologicznie według alfabetu. Podeszłam do wskazanego mi miejsca. Na blacie leżały wszystkie materiały, z których mieliśmy wykonać konstrukcję. Linijki, ekierki, noże do papieru, nożyczki, kartki A3, żółty brystol B2 no i charakterystyczne drewniane kostki.”

Dagmara od razu domyśliła się, że kostki będą miały znaczenie.

„Wiedziałam, że to one będą służyć jako obciążenia do naszych konstrukcji. Jednak zwróciłam uwagę, że na stołach nie było żadnych przyborów do rysowania – ani jednego ołówka. Dobrze, że miałam własne przybory, bo nie wiem, jak by to było.”

I właśnie dlatego na egzamin warto przyjść przygotowanym na każdą ewentualność.

Czasami zwykły ołówek znajdujący się pod ręką może uratować sytuację.

makietowanie 1

Pada temat zadania

Kiedy wszyscy zajęli miejsca, rozpoczęło się oficjalne odczytywanie polecenia.

Dwukrotnie.

Organizatorzy dodatkowo własnymi słowami wyjaśnili główne cele zadania oraz zasady działania konstrukcji, którą każdy miał zaprojektować.

To był moment na ostatnie pytania.

Jeżeli coś było niejasne, należało zapytać teraz.

Bo kiedy rozpoczął się egzamin, skończyły się również podpowiedzi.

Od tej chwili każdy pracował sam.

Co dokładnie trzeba było zaprojektować?

Marysia relacjonuje:

„Według polecenia w zadaniu mieliśmy zrobić konstrukcję z papieru służącą do przenoszenia i układania drewnianych kostek. Tych kostek, które leżały na naszych stołach.”

Ale oczywiście nie mogło być aż tak łatwo.

„Kostki miały pomalowane niektóre ścianki, co oznaczało sposób «złapania» danego sześcianika za pomocą konstrukcji z papieru. Te sześcianiki miały być przy pomocy naszych konstrukcji ułożone w określony sposób, tak jak wskazywały na to pomalowane ścianki.”

I jeszcze jedno ograniczenie.

Żadnego kleju. Żadnej taśmy. Żadnych szpilek.

„Całą konstrukcję musieliśmy zrobić z materiału pochodzącego z jednego arkusza papieru formatu B2. Na szczęście mieliśmy do dyspozycji dowolną ilość kartek próbnych, więc można było poćwiczyć, zanim przeszło się do wykonania końcowego modelu z żółtego brystolu.”

I właśnie tutaj zaczynała się prawdziwa praca projektowa.

Nie wystarczyło zrobić czegoś efektownego.

To musiało działać.

Najpierw pomysł. Potem papier. Potem sprawdzamy, czy to w ogóle działa

W tej części egzaminu kandydat musiał połączyć kilka umiejętności.

Wyobraźnię przestrzenną.

Myślenie konstrukcyjne.

Precyzję.

Umiejętność szybkiego prototypowania.

I odporność na sytuację, w której pierwszy pomysł po prostu nie działa.

Można było korzystać z kartek próbnych.

Można było ciąć.

Składać.

Testować.

Odrzucać rozwiązania.

I zaczynać ponownie.

Oprócz fizycznego modelu na jednej z kartek należało również naszkicować schemat działania konstrukcji.

Tutaj własne przybory do rysowania ponownie okazywały się bardzo przydatne.

Sam schemat był jednak dla wielu kandydatów znacznie prostszym zadaniem niż stworzenie działającego modelu.

A jaka atmosfera panowała w salach?

Można byłoby oczekiwać ciszy podobnej do tej z części rysunkowej.

Tymczasem...

„Nawet nikt nie płakał”

Zuzanna wspomina:

„Podczas egzaminu w naszej sali panowała dość luźna atmosfera. Wcześniej od znajomych słyszałam, że w zeszłym roku sporo się działo na konstrukcji. Tym razem jednak było bardzo spokojnie.”

I dodaje:

„Nawet nikt nie płakał ani nie pogniótł w nerwach swojego modelu. Spodziewałam się surrealistycznych scen, a tu taka niespodzianka.”

Okazało się również, że kandydaci mogli wychodzić z sali dowolną liczbę razy, oczywiście po wcześniejszym pozostawieniu telefonu.

Przez większość czasu atmosfera była więc spokojna.

Do momentu, gdy do końca zaczęło zostawać coraz mniej czasu.

„Uwaga, została godzina”

W pewnym momencie w salach rozległ się komunikat:

„Uwaga, została godzina.”

Później:

„Zostało pół godziny.”

A potem:

„15 minut do końca egzaminu.”

To właśnie wtedy nawet spokojna praca zaczyna wyglądać inaczej.

Nie ma już czasu na wymyślanie konstrukcji od początku.

Nie ma czasu na zastanawianie się przez kolejne dziesięć minut.

Model musi zostać skończony.

Po upływie wyznaczonego czasu wszyscy musieli odłożyć narzędzia i przygotowywać swoje konstrukcje do prezentacji.

Wydawałoby się, że najgorsze już za nimi.

Ale pozostawał jeszcze jeden moment.

Fotografowanie gotowych modeli.

3,5 godziny pracy. I wtedy konstrukcja się rozpada

Każdy model był fotografowany z kilku stron.

Pod konstrukcją należało umieścić kartkę podpisaną imieniem i nazwiskiem wraz ze schematem działania.

Na fotografii musiały znaleźć się obie rzeczy:

model i podpisany schemat.

Wszyscy obserwowali fotografowanie kolejnych prac.

I wtedy wydarzyło się coś, czego żaden kandydat nie chciałby zobaczyć przy własnym stole.

Coś przykuło uwagę Kajetana:

„Widziałem, że jednej dziewczynie wszystko się rozpadło podczas fotografowania. Na początku jej model jeszcze działał. Tuż przed zrobieniem zdjęcia wszystko się rozleciało. Co za pech.”

Wyobraźcie to sobie.

Ponad trzy godziny projektowania.

Cięcia.

Składania.

Poprawiania.

Sprawdzania.

Odliczanie ostatnich minut.

Wreszcie koniec.

Konstrukcja stoi.

Podchodzi osoba wykonująca dokumentację.

I właśnie wtedy...

wszystko się rozpada.

Tak właśnie wygląda egzamin.

Nie wszystko da się przewidzieć.

„Do zobaczenia w drugiej części egzaminów”

Po wykonaniu fotografii modele wraz ze schematami należało przenieść do innego pomieszczenia i pozostawić na przygotowanych blatach.

Kajetan wspomina ostatnie chwile:

„Po zakończeniu zdjęć mieliśmy jeszcze zanieść nasze modele wraz ze schematami do innego pomieszczenia i położyć je na blacie.”

A potem padło zdanie:

„Do zobaczenia w drugiej części egzaminów.”

I można było wyjść.

Modele zostały odłożone.

Schematy podpisane.

Zdjęcia wykonane.

Po kilku godzinach rysowania, cięcia, składania papieru, kombinowania i walki z czasem wszyscy uczestnicy egzaminu mogli wreszcie opuścić wydział.

Ale to jeszcze nie był koniec.

Bo gdzieś w domu czekały teczki.

Rysunki.

Szkicowniki.

Prace przygotowywane przez wiele miesięcy.

Dla niektórych były zapisem ostatniego roku.

Dla innych kilku lat nauki.

Teraz należało stanąć z nimi przed komisją.

Pokazać je.

Opowiedzieć o nich.

Odpowiedzieć na pytania.

I w pewnym sensie obronić nie tylko swoje prace, ale również samego siebie jako przyszłego projektanta.

Jak wygląda rozmowa z komisją na Wzornictwie ASP?

O co pytają?

Czy atmosfera rzeczywiście jest tak stresująca, jak wyobrażają ją sobie kandydaci?

Jak wygląda egzamin teoretyczny?

Co znajduje się w teczkach osób, które ostatecznie dostały się na studia?

I co dzieje się za drzwiami podczas tych kilkunastu minut, które mogą zdecydować o wyniku wielu miesięcy przygotowań?

O tym opowiemy w drugiej części naszego reportażu z egzaminów na Wydział Form Przemysłowych ASP w Krakowie.

Bo prawdziwa walka o jedno z 30 miejsc właśnie wchodziła w decydującą fazę.

PROFIL ARCHITEKTURA

KURS PRZYGOTOWAWCZY
kurs rysunku architektonicznego Kraków

Planujesz studia na Architekturze? Kurs rysunku architektonicznego TOTU w Krakowie kompleksowo przygotuje Cię do egzaminów wstępnych. Naucz się perspektywy, poznaj fascynującą historię architektury i zdobądź umiejętności projektowe. Twórz realistyczne rysunki i rozwijaj wyobraźnię przestrzenną. Zmierz się z wymaganiami komisji rekrutacyjnej Wydziału Architektury i zawalcz o swoje miejsce. Wyróżnij się wśród kandydatów na egzaminach i wejdź do świata projektowania. Zapisz się już dziś!

...

PROFIL WZORNICTWO

KURS PRZYGOTOWAWCZY

Planujesz studia na Wydziale Form Przemysłowych ASP w Krakowie? Nasz kurs przygotowawczy otworzy przed Tobą drzwi do świata Designu! Nauczysz się rysunku różnymi technikami, projektowania oraz modelowania form przestrzennych. Stworzysz profesjonalne portfolio stricte pod Wzornictwo. Dzięki nam zdobędziesz umiejętności niezbędne do zdania egzaminów na ASP, PK lub UKEN. Dołącz do nas i rozwiń swoje talenty w dziedzinie designu!

...

PROFIL MALARSTWO

KURS PRZYGOTOWAWCZY
kurs malarstwa kraków

Odkryj swój artystyczny potencjał na inspirującym kursie malarstwa! Kreatywny program zajęć łączy naukę technik malarskich z rozwojem wyobraźni, ucząc Cię fundamentalnych zasad koloru, światła, kompozycji i perspektywy. Znajdziesz idealną równowagę między umiejętnościami praktycznymi a teorią, wspierającą Twój indywidualny rozwój. Dołącz do nas i zacznij tworzyć prawdziwe dzieła sztuki!

...

PROFIL GRAFIKA

KURS PRZYGOTOWAWCZY

Chcesz studiować Grafikę na Akademii Sztuk Pięknych? Wybierając ten profil połączysz naukę rysunku i malarstwa z ćwiczeniami w różnych technikach graficznych stosowanych w grafice warsztatowej. Co roku nasi kursanci tworzą unikalne prace, które otwierają im drzwi na Wydział Grafiki ASP w Krakowie i pozwalają zdobywać najwyższe noty. Dołącz do nas i rozwijaj swoje umiejętności, aby znaleźć się w ścisłej czołówce!

...

ARCHITEKTURA WNĘTRZ

KURS PRZYGOTOWAWCZY

Przygotuj się do egzaminów na Wydział Architektury Wnętrz ASP w Krakowie! Na kursie nauczysz się rysunku, malarstwa i różnych technik prezentacji wizualnej, oraz weźmiesz udział w intensywnych ćwiczeniach projektowych. Połączenie tych umiejętności z doskonale skompletowaną teczką egzaminacyjną gwarantuje świetne wyniki podczas rekrutacji. Dołącz do nas i zdobądź przewagę w drodze na wymarzone studia!

...

PROFIL OGÓLNY-HOBBY

NIE PRZYGOTOWUJE NA ASP

Z radością obserwujemy rosnącą grupę pasjonatów i hobbystów, którzy chcą rozwijać swoje umiejętności rysunkowe, malarskie i graficzne w TOTU. Kurs Ogólny pozwala uczestniczyć we wszystkich rodzajach zajęć. Masz możliwość eksploracji najróżniejszych technik rysunkowych, malarskich i graficznych. Zacznij tworzyć różnorodne prace, aby odkryć, co najbardziej Cię interesuje!

...